Historia

Kolejna rocznica stanu wojennego. Wspomnienia mieszkańców Gubina.

To był pamiętny dzień… 13 grudnia 1981 roku Rada Państwa z gen. Wojciechem Jaruzelskim na czele wprowadziła w naszym kraju stan wojenny. Rozpoczęły się liczne ograniczenia, zatrzymania i aresztowania działaczy opozycji i Solidarności.

Wspomnijmy, jak ten czas jest pamiętany z perspektywy Gubina i jego mieszkańców. Bazujemy na naszym artykule z 2018 roku (37 lat temu…”WG” nr 21/2018).

To była grudniowa niedziela. Pięknie świeciło słońce, śniegu był nadmiar. W zasadzie piękna zima. Poranną ciszę zakłócił warkot czołgów, samochodów, transporterów. Gubińskie wojsko zostało wyprowadzone z koszar. Pojechali w kierunku Poznania. Dzieci pytały rodziców o teleranek, bo zawsze był w niedzielę. Tym razem zamiast bajek dla dzieci, z poważnym tekstem wystąpił szef polskiego wojska, generał Wojciech Jaruzelski, informując mieszkańców Gubina i całej Polski o tym, że „nadszedł czas ciężkiej próby”.

– Trudno było się w tym połapać – wspomina jeden z mieszkańców miasta. – Może ktoś coś wiedział, ale przeciętny mieszkaniec był raczej zdezorientowany. Telefony nie działały, i choć było ich w mieście bardzo niewiele, to okazało się, że nie można z nich korzystać. Do tego czołgi na ulicach. Kiedy opadł pierwszy kurz, wojsko wyjechało, słońce wzeszło wyżej i zrobił się środek dnia, powoli do wielu z nas docierało to, czym zaczęła żyć Polska – wspomina pan Wacław.

Okazało się, że w Gubinie, podobnie jak w całej Polsce, internowano działaczy „Solidarności”. Byli to Zenon Wróbel i Jerzy Pogłodziński. Kilka dni później dołączył do nich Czesław Zajączkowski. Pojawili się tzw. „komisarze wojskowi” – to pełnomocnicy Komitetu Obrony Kraju, oficerowie WP, formalnie sprawujący kierownictwo nad wieloma zakładami pracy i instytucjami po wprowadzeniu stanu wojennego. Przyglądali się i interweniowali. Od jednych zbierali pochwały za rozwiązanie dotychczas nierozwiązywalnych problemów, inni uważali, że niepotrzebnie wtrącają się w prace zakładów.

Powagi sytuacji dodawał czołg stojący w centrum (w pobliżu Baszty Ostrowskiej), jakby na straży porządku w mieście. Mało kto wiedział, że maszyna ta popsuła się akurat w tym miejscu i czas jakiś czekała na transport. Tu i ówdzie stały popularne w tym czasie „koksowniki”, przy których grzali się żołnierze patrolujący miasto. Bloków zamieszkałych przez wojskowych strzegły posterunki.

W artykule W. Łabęckiego (biuletyn SPZG „Gubin i okolice” nr 4/2009) „Stan wojenny w Gubinie”, jeden z ówczesnych milicjantów, chorąży referatu operacyjno-dochodzeniowego Komendy Miejskiej Milicji w Gubinie, tak wspomina tamte czasy: – Od początku nie było wiadomo, o co chodzi. Nic nie wiedzieliśmy, że „coś” się szykuje. Jedynie codziennie, przed stanem wojennym, po każdej służbie musieliśmy zdawać notatki o nastrojach wśród mieszkańców Gubina i wiosek. Dwa razy dziennie „szły” do Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej meldunki. W meldunkach o nastrojach wśród najbardziej aktywnych ujmowano z Gubina pięć osób: Jerzy Pogłodziński, Zenon Wróbel, Grzegorz Perlak, Waldemar Kleszcz i Józef Winiszewski. 12 grudnia 1981 r. o godzinie 18:00 ściągnięto wszystkich milicjantów do jednostki. Gdy dotarłem, ruch był duży, ale np. ormowcy grali na świetlicy w karty. Przed północą, 12 grudnia, otrzymaliśmy z KWMO polecenie internowania tylko dwóch działaczy “S”: J. Pogłodzińskiego i Z. Wróbla. Jerzego zatrzymaliśmy koło budynku straży pożarnej, a Zenka w domu. Mimo, iż nie było podstawy prawnej, kazano zatrzymać ich w areszcie. Z Lubska przyjechała więźniarka i wywieźli ich. Dokąd? Nie miałem pojęcia. Było pytanie z KWMO: – Kogo by jeszcze internować? Wtedy, tj. w stanie wojennym pracowało się „na okrągło”, a nawet więcej. Część dochodzeń nie prowadzono, bo nie było czasu. Wszystkich milicjantów umundurowano (dot. to tych , którzy pracowali po cywilnemu – dop. autora). Posterunki milicyjne ochraniały „strategiczne punkty” miasta, takie jak budynek Urzędu Miejskiego i PZPR oraz… pomnik z radziecką gwiazdą na Placu Wdzięczności.

(sp)

Podobne artykuły

Sprawdź również
Zamknij
Przycisk powrotu do góry