Historia

Pojechali do Warszawy, aby rządzących przekonać do gubińskich racji

„Walczyliśmy o powiat, ale rząd wie lepiej” – napisały „Wiadomości Gubińskie” we wrześniu 1998 roku. Przez kilka ostatnich miesięcy sprawą, która skupiała uwagę mieszkańców naszego miasta, była kwestia, czy Gubin stanie się siedzibą powiatu. Porozumienie w tej sprawie z Lubskiem i okolicznymi gminami stwarzało na to realną szansę.

Warszawę odwiedzały różne delegacje z naszego miasta, by przekonać rządzących do naszych, gubińskich racji. Walczył do końca ówczesny burmistrz Czesław Fiedorowicz wzmacniany poselską pozycją, mieszkańcy podpisywali apel wyrażający poparcie dla idei utworzenia powiatu gubińsko-lubskiego, panowało przekonanie iż stworzenie w oparciu o Gubin jednostki powiatowej pozwoli na dalszy, szybki rozwój nie tylko naszego miasta, ale również terenów tworzących przyszły powiat. – Powstanie powiatu gubińsko-lubskiego to także ulokowanie w naszym mieście niektórych ważnych instytucji powiatowych. Starania w tym zakresie są już mocno zaawansowane. To niewątpliwa korzyść dla nas wszystkich – pisał Zygmunt Traczyk na łamach prasy nie tylko lokalnej. Czesław Fiedorowicz mówił między innymi: – Na podstawie moich rozmów i kontaktów z Minister Sprawiedliwości Hanną Suchockq mogę powiedzieć, że istnieje duża przychylność, co do ulokowania u nas sądu i prokuratury. Jeśli chodzi o lokalizację instytucji powiatowych, nie zamierzamy budować niczego od nowa. Baza taka istnieje. Sąd może być ulokowany w dawnym Domu Żołnierza, urząd powiatowy to kwestia wygospodarowania miejsca w istniejącym ratuszu i pewne przemieszczenia znajdujących się tam instytucji; dla prokuratury, jeśli nie zostałaby ulokowana w Lubsku, istnieje możliwość ewentualnego wykorzystania części obiektów po „Carinie”. W powiecie krośnieńskim, do którego planuje się włączenie naszego miasta, nikt nie proponuje utworzenia w naszym mieście żadnej instytucji powiatowej. To byłoby dla nas sytuacją bardzo niekorzystną.

W przededniu posiedzenia Rady Ministrów, 6 sierpnia 1998, na którym miały zapaść ostateczne decyzje w sprawie powiatowej mapy kraju, na apel burmistrza Miastka Mirosława Hapka i innych miast zagrożonych, do Warszawy udała się nasza delegacja by poprzeć argumenty szczegółowo opracowane i przesłane wcześniej do Urzędu Rady Ministrów. W skład delegacji, której przewodziła zastępca burmistrza Anna Szcześniewicz wchodzili: orkiestra ZSR z kapelmistrzem Marianem Storto, Genowefa Barabasz, Zofia Barańczuk, Mariola Bednarczyk, Jolanta Chrynacka, Jolanta Dziurla, Lech Fikus, Iwona i Bogdan Gralakowie, Józef Kuta, Kazimiera Muszyńska, Roman Niparko, Mieczysław Satko, Teresa Szczur, Józef Winiszewski i Zygmunt Traczyk. Szkoda, że wyjazdem nie był zainteresowany nikt z władz Lubska, a przecież powiat miał być wspólny.

Gubińska delegacja wspólnie z kilkusetosobową grupą przedstawicieli z innych części kraju niestety nie znalazła posłuchu w Warszawie. Jedynie burmistrzowie zostali przyjęci przez sekretarza stanu Zbigniewa Derdziuka i ten niestety nie był w stanie powiedzieć nic konkretnego. Reasumując: nasze gubińsko-lubskie argumenty trafiły do kosza, a Gubin został włączony do powiatu krośnieńskiego.

Pobyt naszej delegacji w Warszawie nie zakończył walki o stolicę powiatu w Gubinie. Kolejne działania nie przyniosły korzystnych dla nas rezultatów. Okazało się – pisze wówczas Z. Traczyk – że głównym warszawskim kontrargumentem był fakt, że powstanie powiatu gubińskiego mogłoby zagrozić istnieniu powiatu z siedzibą w Krośnie Odrzańskim.

Warto przy okazji przypomnieć, że jeszcze w latach 2015–2016 władze Gubina przy wsparciu mieszkańców miasta i gminy, podejmowały próby zmiany nazwy na wzór powiatu strzelecko-drezdeneckiego. Jednak po przeprowadzeniu konsultacji społecznych i sprzeciwie większości mieszkańców, Rada Ministrów nie przychyliła się do wniosku. (sp)

Podobne artykuły

Sprawdź również
Zamknij
Przycisk powrotu do góry